Plan wydatków na grudzień


Grudzień od wielu lat jest dla mnie miesiącem pełnym wydatków. Wydatków nie tyle koniecznych, co zwyczajnie przypadkowych. Wydatków, które ponoszę pod wpływem impulsu - liczne i długie wycieczki po sklepach powodują, że rozbudzają się we mnie różne zachcianki. W masie butów wypatruję te niesamowite, dostrzegam piękną torebkę, wynajduję perełki w sklepie z ubraniami albo wyjątkowe ozdoby świąteczne, które muszę mieć. Bardzo wiele zakupów usprawiedliwiam świętami i robieniem prezentów dla bliskich (co z tego, że z jednego prezentu zrobi się osiem....) oraz dla siebie. A wszyscy wiemy, że to tylko wymówka.

Przez to usprawiedliwienie w zeszłym roku wydałam w grudniu naprawdę masę pieniędzy na rzeczy, które dały mi jedynie chwilową radość oraz na rzeczy, które miały uszczęśliwić moich bliskich. Uszczęśliwiły na chwilę, chociaż moje koty były niesamowicie zadowolone z wielkiej paczki karmy Orijen. Mój portfel już mnie, ale przecież są święta. 

Święta są również w tym roku i zapewne za rok również będą. Kiedy przypomnę sobie zakupy z grudnia zeszłego roku odczuwam autentyczne wyrzuty sumienia. Wydałam mnóstwo pieniędzy na kolorowe kartki oraz ozdoby do robienia kartek świątecznych i wiecie co? Do teraz leżą schowane w moim biurku i nawet ich nie rozpakowałam. Podobnie jest z ogromnym zeszytem kolorowanek dla dorosłych, kalendarzem notesowym, w którym i tak nie mam czego notować, oraz zeszytem z obrazkami z kropek do połączenia. 

Wydatki, które wtedy wydawały mi się tak niezbędne teraz są tylko niewygodnym wspomnieniem, ale jak to powiedziała moja przyjaciółka - wszystko jest niezbędne tylko przez chwilę, dlatego też moje wyzwanie 30 dni za 600 złotych zaczyna się od grudnia. Najwięcej bodźców, okazji, kuszenia z wystaw i miesiąc z największą ilością imprez vs. moje 600 zł na spożywkę i zachciewajki. 

Już teraz liczę się z porażką, ale jak to pisał Michał z JakOszczędzaćPieniądze - nawet państwom budżety się rozjeżdżają ;))


Planowany dochód to 700 złotych zaoszczędzone z tego miesiąca i 1500 złotych wypłaty.
Razem 2200 złotych netto do wydania w grudniu. 

Wydatki:
1. Raty kredytów: 300 złotych
2. Media, czyli internet i opłata za telefon + rata za mp4 i telefon w tej samej kategorii, żeby ładnie się sumowało - 200 złotych + jednorazowo 30 złotych ekstra  za przyspieszenie internetu.
3. Leki - 100 złotych
4. Zwierzyniec - czeka mnie uzupełnienie zapasu żwirku oraz mokrej karmy. Planuję przeznaczyć na to maksymalnie 270 złotych. Może uda mi się trafić na korzystną promocję w okolicy świąt.
5. W tym miesiącu planuję spłacić jeden kredyt. Pozostało mi do spłaty niecałe 6000 złotych i chcę pozbyć się tego długu przed końcem 2017 roku. W nowy rok i tak wejdę z długami, ale chociaż mniejszymi. 
6. Gotówka na weekendowe wypady - 100 złotych. Miejsca, do których chodzę w piątki i w soboty nie mają opcji płacenia kartą, a ja nie płacę na co dzień gotówką, więc tak naprawdę wszystko, co mam w gotówce służy mi do płacenia wyłącznie za alkohol. 

Razem wydatków koniecznych wyszło mi 1600 złotych. 
Tym sposobem na wydatki spożywcze i zachcianki pozostaje mi do wykorzystania 600 złotych. Nie jest to mało, jeśli wziąć pod uwagę, że produkty bazowe takie jak chleb, masło, jajka, mąkę, ser żółty, oliwę itp. mamy z rodzinką na spółę i tak naprawdę za nie nie płacę. Jak widać przewidywane 100 złotych na 5 dni to całkiem przyzwoita kwota. 

Życzcie mi powodzenia. Szczegóły opiszę na blogu ;) 


Komentarze

  1. 100zl na miesiac to u Ciebie konieczne wydatki na alkochol? I to po cieciach? To ile wydawalas wczesniej?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W grudniu? Oczywiście. W grudniu jest Sylwester, są święta, są Mikołajki i są zwykłe spotkania ze znajomymi. 100 zł to nie tak wiele jak się wydaje. Nie piję najtańszego piwa w barach. Piję takie za 9-10 zł, więc 100 zł to tak naprawdę 10 piw. Dwa piwa na wieczór, czyli 5 wyjść w miesiącu. Nie tak dużo jakby mogło się wydawać.

      Usuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za Twój komentarz ;)