Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2018

Moja walka z długami cz. IV

Muszę się pochwalić, że jestem do przodu o jeden spłacony kredyt. Jeszcze w Wigilię moje zobowiązania przedstawiały się w sposób opisany tutaj. Aktualnie pozbyłam się najniższego zobowiązania i nadpłaciłam jeden z trzech pozostałych kredytów. Pojawienie się dodatkowych środków na koncie bardzo mi pomogło i nie ukrywam, że mocno odetchnęłam wiedząc, że mogę szybciej spłacić kredyty bez odmawiania sobie całej masy rzeczy. 
Jak więc obecnie wyglądają moje zobowiązania kredytowe?
1. 70 zł/ msc - raty za telefon i mp4
2. Trzy kredyty do spłaty na łączną kwotę: 3375 zł 
I.  Kwota pozostała do spłaty: 900 zł  Wysokość raty: 60,74 zł 

II. Kwota pozostała do spłaty: 1020,68 zł Wysokość raty: 60,80 zł

III. Kwota pozostała do spłaty: 1457,14 zł Wysokość raty: 86,80 zł

Kredyty podałam w kolejności w jakiej zamierzam je  nadpłacać. Na nadpłaty zamierzam przeznaczyć wszystkie dodatkowe pieniądze, które wpadną mi w łapki, pod warunkiem, że nie pojawi się żaden nagły wydatek. Ponadto co miesiąc kwotę p…

W dniu wypłaty

10 dzień każdego miesiąca jest dla mnie momentem, który determinujebudżet do kolejnej wypłaty. Najpóźniej do dziesiątego na moim koncie ma pojawić się wynagrodzenie, a dokładnie dziesiątego następuje seria przelewów z mojego konta. Opłacone zostają raty kredytów, internet, raty za zakupiony sprzęt. Najczęściej kupuję też w tym okresie kocie jedzenie, a później uzupełniam ewentualne braki. Przyznaję, że mimo znacznego ubytku funduszy z konta, naprawdę lubię to, że wszystkie stałe wydatki skupione są w jednym dniu. Pozwala mi to w pełni skupić się na wydatkach bieżących bez stresu, że jakiś rachunek nie został opłacony. Niby drobiazg, ale jaki to daje komfort! 
Dzisiejszy dzień naprawdę miło mnie zaskoczył. Otrzymałam wynagrodzenie w szalonej kwocie 1550 zł, a dodatkowo na moim koncie pojawiło się 450 zł zwrotu od przyjaciela. Jakiś czas temu pożyczyłam mu pieniądze i akurat dzisiaj miał mi z czego oddać i oddał. Łącznie moje konto zasiliło 2000 zł. Szału nie ma, ale w chwili obecnej m…

Z czego rezygnuję w tym kwartale?

Daleka jestem od snucia idealistycznych całorocznych planów. Za słaba jestem w tym temacie, żeby tak beztrosko rzucać sobie wyzwania na tak długi okres czasu. Trzy miesiące wydają mi się w kwestii oszczędzania optymalnym okresem, który jako tako mogę przewidzieć. Wiadomo, że jak coś się zawali to konkretnie popłynę, ale nie mam wpływu na zdarzenia nieprzewidziane. Mam wpływ na swoje decyzje. A skoro mam wpływ, mogę sobie coś narzuć na czas od teraz do 31.03.2018 roku. Nie będą to jakieś karkołomne rezygnacje, które znacząco zmienią moje życie. Są to raczej rzeczy z życia codziennego, których eliminacja da mi dodatkowe oszczędności i pomoże jasno określić co zamierzam kupować, a czego zdecydowanie nie. Z czego zatem rezygnuję do końca marca?
1. Rezygnuję z kupowania ubrań, o czym szerzej pisałam tutaj.
2. Rezygnuję z wizyt u fryzjera. I tak rzadko kiedy jestem zadowolona, a nadgorliwe fryzjerki skutecznie cięcie po cięciu oddalają mnie od wymarzonej długości włosów. Zainwestowałam więc …

Moje wydatki z ostatnich 5 dni cz. VI

Pierwsze zestawienie w tym miesiącu, czyli początek kolejnego etapu wyzwania 30 dni za 600 złotych. W grudniu poszło mi zaskakująco dobrze. Wydałam 455,06 zł + 18,30 zł za rajstopy + 5,60 zł za słonecznik i batony + 3,49 zł na czekoladę + 3,99 zł na vip dostęp do platformy z filami, żebyśmy mogli pooglądać sobie z rodzinką, czyli w ciągu 30 dni wydałam.... 486,44 zł! 
Uważam to za prawdziwy sukces, mimo że pod koniec miesiąca złapał mnie niezły dół z powodu rezygnacji z kilku sylwestrowych wyjazdów. Okazało się jednak, że na miejscu również da się spędzić niezapomnianą noc. Ponownie potwierdziło się, że nieważne gdzie, ważne z kim. 
Ogromnym zaskoczeniem było dla mnie to, że niezwykle wiele osób pamięta o mojej życzliwości przy pokrywaniu rachunków za alkohol i kiedy to na mnie nadeszły chude miesiące, mam nadzieję, że nie lata, i wprost przyznałam się, że jestem bez kasy, to tu mi ktoś coś postawił, to tam. Bez najmniejszego problemu. Może z wyjątkiem tego w mojej głowie - dumy. Czu…

Podsumowanie pierwszego etapu wyzwania

Wyzwanie 30 dni za 600 złotych rozpoczęłam dosyć spontanicznie, chociaż zbierałam się do niego od pewnego czasu. W pewnym momencie po prostu zaczęła mnie uwierać myśl, że na własne życzenie zawiązałam się długami na długie miesiące. Ok, pożyłam sobie w ten czas co nie miara, ogarnęłam kilka ważnych wydatków, na które brakowało mi pieniędzy, było miło i przyjemnie, ale wszystko co dobre i na kredyt kiedyś się kończy. Aktualnie czeka mnie dość długi czas spłacania długów, zaciskania pasa, życia bez oszczędności i liczenia na to, że nic złego się przez ten czas nie stanie. Konieczność spłacania kredytu i brak oszczędności to bardzo niekomfortowa sytuacja. Sytuacja, w której nie jestem wolna, bo moje decyzje finansowe są zablokowane z jednej strony ogromnym minusem, a z drugiej strony wielkim zerem. Nieźle się przyblokowałam tymi kredytami. Przykro mi, że na długie miesiące pozbawiłam się wolności i swobody podejmowania decyzji co zrobię ze swoimi pieniędzmi. Mogę jedynie wybierać pomiędz…

Plan wydatków na styczeń

Witam Was w nowym roku i mam nadzieję, że 2018 będzie dla Was rokiem wspaniałym i szczęśliwym. Dla mnie z pewnością będzie rokiem bardzo trudnym, ponieważ postanowiłam, że przed upływem 365 dni pozbędę się całego mojego zadłużenia. Nie zostało mi go jakoś dużo, bo z 6100 zł zrobiło się 4300 zł, więc nie jest to jakiś gigantyczny kredyt. Chciałabym jednak pozbyć się tego minusu możliwie jak najszybciej, odłożyć trochę pieniędzy i zmienić pracę na lepszą. Lepszą pod kilkoma względami, nie tylko pod względem finansowym, ale myślę, że jeszcze o tym napiszę w osobnym poście. Póki co zajmę się rozpisaniem budżetu na styczeń, według tego planu i mam nadzieję, że pójdzie mi lepiej niż w listopadzie i grudniu, kiedy to moje budżety rozjechały się w tempie ekspresowym, ale jak to pisał Michał Szafrański - nawet państwom budżety się rozjeżdżają ;) 
Nowy Rok przywitałam z zawrotną kwotą 120 złotych na koncie. Za kilka dni dostanę wypłatę i mam nadzieję, że będzie to więcej niż 1500 zł, bo założy…