Wydatki na koty styczeń-luty 2018


Tak, jak obiecałam, publikuję zestawienie wydatków na moje 4 koty. Zestawienie to obejmuje wszystkie wydatki poniesione od początku 2018 roku. 


Zamówienie nr 1:
Schmusy Nature Balance 36 x 100 g 51,20 zł
Felix Junior 96 x 100 g 105,60 zł
- rabat 

152,08 zł 

Zamówienie nr 2:

Felix Junior 48x 100 g  52,80 zł 
Żwirek Tigerino 2x14 kg 44,80 zł 
- rabat 

94,86 zł 

Zamówienie nr 3:

Catz Finefood 18 x 200 g 80, 40 zł 
O'canis 18x200 g 98,40 zł 
- rabat

173,44 zł

Zamówienie nr 4

Felix Junior 144 x 100 gr 
- rabat 

149 zł 

Zamówienie nr 5 
Applaws 7,5 kg karma sucha 113,91 zł 


Zamówienia nr 1-4 pochodzą ze sklepu zooplus.pl a zamówienie nr 5 z telekarma.pl. Zdecydowałam się na zakup karmy suchej w innym sklepie internetowym z powodu różnicy w cenie. W zooplusie kosztuje obecnie 145 zl. Ja kupiłam ją ponad 30 zł taniej. A 30 zł to ogromna oszczędność.

Ponownie zmagazynowałam naprawdę sporo kociego jedzenia, wydaje mi się wręcz, że to jakiś sposób odreagowania ucinania wydatków w pozostałych kategoriach. To magazynowanie to zdecydowanie kwestia do poprawienia i pracy nad sobą, bo plan zakładał 240 zł/msc, czyli budżet na styczeń-luty to 480 zł. A wydałam... 683,29 zł. 
Dużo za dużo wobec założonego planu, że wydaję 240 zł/msc i nie magazynuję. Mam w tej kategorii wewnętrzny konflikt - kupować, kiedy trzeba czy kupować kiedy tanie i robić zapasy? Sytuacja wygląda tak, że przecież suchą karmę i tak muszę kupić w marcu. Pytanie czy kupić wcześniej i dużo taniej, czy jak zostanie niewiele i wydać więcej, bo gwarancji, że za 3 tygodnie będzie promocja nie mam żadnej. 


Komentarze

  1. Po pierwsze - jestem zdziwiona, że kupujesz felixa ;) Wydawało mi się, że to kiepska karma.
    Po drugie - 700zł na 4 koty, wydane w ciągu 2 miesięcy to strasznie dużo!
    Po trzecie ;) - nie widzę sensu w takim magazynowaniu, po co robić zapasy na 2019 rok? ;) Skończy się, to kupisz. Przy takim podejściu miałabym już z 3 butelki szamponu, który stosuję, a kupuję, gdy jest w promocji (normalna cena to ponad 20zł). Jedna butelka starcza mi na parę ładnych miesięcy...Nie potrzebuję zapasu na rok, jak się skończy chociaż połowa, to wtedy będę polowała na promocję. Wiadomo, że szampon, to nie jedzenie, ale lokowanie środków na produktach, tylko po to żeby mieć zapełnione półki, nie jest zbyt dobrym pomysłem. Swojemu psu karmę zamawiam, gdy się kończy.

    Rozumiem, że na zwierzaki fajnie się wydaje pieniądze, ale trzeba się ograniczać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Felix to kiepska karma, ale mam jednego felixowego kota adoptowanego po 9 latach mieszkania u kogoś innego. Tam właśnie jadł tylko to i do tej pory nie umiemy go przestawić na inną karmę. Je zamiennie catz finefood i o'canis, ale nadal w większości jest to felix junior. Drobnymi kroczkami staramy się zmniejszać mu proporcje felixów w diecie, ale to naprawdę drobne kroczki, bo czasem odmawia jedzenia na dłuższy czas w oczekiwaniu na felixa. Dobrze, że resztę kotów mam niewybredną i co dostaną to zjedzą :)
      No ja akurat mam zapas kremu do twarzy w postaci 3 opakowań ekstra, ale to dlatego, że wycofują go ze sprzedaży a nic innego równie dobrego nie znalazłam. Postanowiłam więc zrobić zapas w obawie, że nigdy więcej go nie spotkam. Lęk separacyjny <3

      Co do 'po drugie' to widełki wydatków są naprawdę różne. Często czytam fora dla kociarzy i trafiają się tak wybredne egzemplarze kotów, że miesięczne wydatki na jednego kociastego idą w setkach złotych, także ja na moje nie narzekam - mogło być gorzej :D

      Askadasuna

      Usuń
  2. Pisałaś o wybrednym kocie, ale jakoś nie spodziewałam się, że akceptuje głównie felixa ;) (albo nie doczytałam).

    No, dobra ale budżet przekroczony ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No ja też liczyłam na to, że ma bardziej burżujskie podniebienie, a tu prosty plebejczyk lubujacy się w felixie.... Może weźmie udział w jakiejś kampanii promującej felixa, bo zakochany jest w nim dozgonnie ;pp

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak czytam o tych Twoich kotach. - sama mam trzy, wiec wiem jak to jest :)

    Nie myslalas o barfie? Podobno duzo taniej wychodzi, no i zdrowiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam i to dużo, ale przyznam, że mocno zniechęciło mnie do tego barfne otoczenie, z którym miałam do czynienia i cała ta przemadrzałość, która niosła się wraz z tym sposobem karmienia. Taka trochę filozofia, że barf to jedyna słuszna droga. Może jeszcze kiedyś o tym pomyślę poważniej, ale na chwilę niezwykle źle mi się kojarzy, mimo że sposób bardzo ciekawy. Tylko zwolennicy nieprzyjemni ;P

      Usuń
  5. Tak, oni czasami brzmia jak jakas sekta ;)) Ale koniec koncow sposob zywienia bardzo spoko. Moje futera bardzo lubia surowe mieso i gdybym tylko mogla karmilabym barfem w 100%. Jednak mieszkam za granica i nie mam dostepu do tych wszystkich suplementow, rodzajow miesa, itp. No i finansowo bardzo sie oplaca - ktos pisal, ze dzienne wyzywienie wychodzi go 2-3 zl na kota, to bardzo tanio moim zdaniem. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za Twój komentarz ;)