Na ile wystarczy Ci 100 zł?


To pytanie znalazłam na jednym z blogów podróżniczych, które przeglądałam podczas wylegiwania się w łóżku w chorobie. Zaciekawił mnie temat skąd osoby podróżujące często i gęsto mają pieniądze i postanowiłam przewertować strony nastawione na wojaże w celu poznania nowych sposobów na oszczędzanie. I znalazłam coś, co bardzo mnie zaciekawiło - wypłać z konta sto złotych i sprawdź na ile Ci to wystarczy. 

Rada banalna w swojej prostocie, ale jednak bardzo odkrywcza. Sama zakładając bloga miałam ambitny plan, że każde 5 dni wydatków codziennych zmieszczę w kwocie 100 zł. Idea piękna, wykonanie bardzo słabe. Od wielu miesięcy wydaję dużo więcej niż adresowe 600 zł, a przecież ograniczam kupowanie kosmetyków, ograniczyłam ilość środków do higieny i pielęgnacji, a ubrania kupuję sporadycznie. Mimo to miesiąc w miesiąc wydaje grubo ponad tysiąc złotych, spisuję wydatki i naprawdę próbuję je ograniczyć, ale myślę, że nie udaje mi się to, bo po prostu nie muszę ich ograniczać jeszcze bardziej. Gdybym musiała, to pewnie bym ograniczyła, ale nie muszę i trochę nie umiem dojść ze sobą do porozumienia czy moje wydatki już są ok, czy chciałabym wydawać jeszcze mniej. Pewne jest natomiast to, że są one dalekie od założonych 600 zł. 

I tu mam do siebie sporo żalu i nieco pretensji, że nie potrafię odnaleźć w sobie samozaparcia do tego, żeby spiąć dupę, wyjąć z bankomatu te 600 zł i kombinować przez bite 30 dni, żeby mi to wystarczyło. Teoretycznie nie musiałabym robić wiele - lepiej zaplanować zakupy i posiłki, ograniczyć rozrywkę i słodycze i jakoś tak się pilnować z tym wszystkim. Pokonuje mnie lenistwo i to, że nie muszę się tak szczypać z wydatkami. I trochę to przeświadczenie, że tyle siedzę w robocie, to może jakieś kino na umilenie wieczoru? Albo spotkam się wreszcie ze znajomymi? 

Gdzieś tam w środku mnie dojrzewa bardzo mocno myśl, żeby to dupsko wreszcie spiąć i ogarnąć hajsy, a to tytułowe pytanie wydaje mi się miłym i prostym wyzwaniem. Nauczyłam się już wpisywać w aplikacje wydatki gotówkowe od razu po ich dokonaniu i nie zdarzają mi się rozbieżności między danymi zapisanymi a tym, co faktycznie wydałam. Bardzo się w tej kwestii pilnuję, bo chcę wiedzieć, gdzie idą moje pieniądze. Nie wiem jeszcze jak dokładnie będzie przebiegał mój zapis z wyzwania na ile starcza Ci 100 zł?, ale chętnie sprawdzę ile pociągnę z taką kwotą w portfelu i po jakim czasie zawitam do bankomatu ponownie ;)


A Wam na ile starcza 100 zł? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za Twój komentarz ;)