Finanse 2019 vs. 2018


Bardzo żałuję, że w spisie wydatków z 2018 roku brakuje mi dwóch miesięcy. Niby wiem, że każdy z nich zamknęłam w kwocie około 1800 zł, jednak nie wiem ile i na co dokładnie wydałam. Ta niewiedza sprawia, że ubiegłoroczna tabelka z 2018 jest nieco niekompletna i trudna do porównania z rokiem bieżącym, ale postanowiłam spróbować to zrobić, bo ciekawa jestem zmian, jakie zaszły w moich finansach na przestrzeni ostatnich miesięcy. Jak wiecie od kilku miesięcy nie mam już długów, ani żadnych zaległych rat do spłaty. Jestem kompletnie czysta w kwestii zadłużeń i co miesiąc oszczędzam ładną kwotę. Moje miesięczne wydatki za 1/3 roku 2019 zamykają się średnio w kwocie 1400 zł/msc. Raz więcej a raz mniej, jednak średnio 1400 zł/msc. W maju tą kwotę znacząco przekroczę, ponieważ mam dużo różnorodnych wydatków - rozwiązanie umowy o abonament, opłata za rekrutację za studia, sporo zakupów dla bliskich mi osób, ale to zobaczycie za nieco ponad 2 tygodnie na blogu.
W poniższej tabelce wrzuciłam wydatki z 1/3 roku 2019 (styczeń, luty, marzec, kwiecień), prognozę wydatków rocznych, czyli 1/3 pomnożona przez 3 oraz wydatki z niekompletnego roku 2018. Dokładnie to spis wydatków za 10 miesięcy. 

Kategoria2019%Prognoza2018*
Spożywcze106319,131892507
Ubrania2905,2870847
Kosmetyki2314,2693475
Zdrowie3145,69421241
Praca1703,1510411
Transport1542,8462259
Rozrywka74113,322231504
Jedzenie NM3546,410621011
Słodycze etc.1632,9489814
Prezenty2354,2705745
Łączność3366,010081800
Chemia, inne1663,0498435
Koty134524,240353500
RAZEM55621668615549

Z tabelki jasno wynika, co w tej części roku pochłonęło u mnie najwięcej pieniędzy - spożywka, rozrywka i moje koty, które wygrywają w tej kategorii. Odpowiadałam nawet dzisiaj na komentarz związany z wydatkami na moje koty, bo faktem jest, że wydaję na nie sporo. Jeden z moich kotów je tylko i wyłącznie karmę mokrą, ponieważ to sędziwy kocur i jego zęby nie pozwalają na jedzenie karmy suchej. Dodatkowym problemem jest to, że moja rodzina beztrosko karmi koty wiele razy dziennie i nie dociera do nich, że to niewychodzące kastraty i nie trzeba im co chwilę dawać saszetek i dosypywać karmy suchej. Nie umiem im tego wyperswadować, a koty przybierają na wadze. 

Kolejną dwucyfrową procentowo kategorią jest jedzenie - tutaj wydatki znacząco wzrosły, ponieważ staram się częściej robić zakupy do domu oraz dla babci. W okresie zimowym podrzucałam też paczki z jedzeniem osobom bezdomnych, jednak szybko zrobiło się ciepło i gdzie mi wywędrowali z okolicy.

Ostatnią dwucyfrówką jest rozrywka - tutaj staram się nie oszczędzać jakoś specjalnie. Często chodzę do kina i zabieram babcie na koncerty, które uwielbia. Trochę pieniędzy pochłania mi też dostęp do serwisów ipla oraz tvn player. Od kiedy jestem w związku na odległość mam znacznie więcej wolnego czasu i uzupełniam zaległości w serialach. W sumie to już uzupełniłam to, co mnie interesowało, teraz przerzucam się na czytanie. Czekam na ciepłe dni, żeby móc czytać na ławce w parku.

Nieco zaburzoną kategorią jest łączność - internet, telefon, bo w poprzednim roku nadpłaciłam sporo rachunków i nie widać tego, że moje comiesięczne zobowiązania w tej kategorii to minimum 150 zł/msc. Dlatego też wypowiadam umowę o abonament. Liczę na znaczące oszczędności w tej sferze.

Z pozostałych kategorii jestem bardzo zadowolona. Kwoty nie są duże, ale ciekawa jestem jak będzie wyglądało podobne porównanie kwartału I i II tego roku. Cieszę się, że tak sumiennie notuję wydatki, bo możliwość obserwacji zmian w finansach daje ogromną ilość wiedzy co robię z własnymi pieniędzmi.

Poza publikowanymi na blogu wydatkami jest też część, o której nie wspominam. Od początku roku opłacam część rachunków w domu oraz pomagam finansowo babci. Są to jednak kwestie związane nie tylko ze mną, dlatego też nie chcę ich upubliczniać. Mam do nich osobną tabelkę, której raczej tutaj nie zobaczycie. Pozbycie się długów znacznie odciążyło mój budżet, dlatego też zdecydowałam się na opłacanie różnego rodzaju rachunków, mimo że nikt tego ode mnie nie wymaga, ale chcę to robić, ponieważ kiedyś chciałabym się z tego domu wynieść. Wypadałoby mieć więc w sobie jakieś poczucie obowiązku i odpowiedzialności za rachunki i zużycie mediów. 

A co Wy widzicie w moich finansach? Co o nich sądzicie?


7 komentarzy:

  1. Myślę, że jesteś bardzo oszczędną osobą i jestem w szoku tych wyliczeń co do złotówki. Na pewno sporo czasu to zajęło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weszło mi to w nawyk i zajmuje naprawdę niewiele czasu. Wpisuję do aplikacji jadąc windą/logując się do systemu w pracy i gotowe. Raz na kilka tygodni przenoszę do Excela :)

      Usuń
  2. Muszę również zacząć zapisywać swoje wydatki, bo im więcej mam, tym więcej wydaję...

    OdpowiedzUsuń
  3. wszyscy czekamy na podsumowanie maja :). Zaglądam codziennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę to potrwa, bo od dwóch tygodni stale chodzę po szpitalach :(

      Usuń
    2. co tam z tym majem? o czerwcu nie wspomnę... wszyscy czekamy :)

      Usuń
    3. Wszystko już jest :) i to nawet od razu dwa posty ;)

      Usuń

Bardzo dziękuję za Twój komentarz ;)