Ile kosztuje kot?



Z przypadku zostałam kociarą i prawdziwą miłośniczką tych tajemniczych zwierząt, które stereotypowo uważane są za indywidualistów. Owszem, każdy z nich ma swój własny niepowtarzalny charakter, ale świetnie radzą sobie mieszkając w kilka sztuk. Mam nawet wrażenie, że są wtedy szczęśliwsze, bo mają swoje własne towarzystwo a nie tylko człowieki i człowieki ;). 
Poniżej znajdziecie odnośniki do postów z serii ile kosztuje kot, a w moim przypadku ile kosztuje utrzymanie całej czwórki. Myślę, że przed adopcją/zakupem pierwszego kota przyda się takie rozeznanie, a przed dokoceniem szczególnie, bo przy posiadaniu kilku kotów koszty ich utrzymania oraz leczenia mogą być naprawdę ogromne. Na chwilę obecną w moim przypadku są to w większości gołe liczby. Moje koty jedzą suchą karmę typu Applaws, Purizon, Taste of The Wild, czasem Orijen, a ostatnio Purinę, bo tak jakoś mnie naszło, żeby im kupić jakiegoś kociego fast fooda, dla odmiany. Z karm mokrych dominuje Cosma o smaku kurczaka i tuńczyka zamawiana zawsze w puszkach po 400 g, bo wszystkie ją uwielbiają i zajadają. I niestety słabej jakości karma Felix, którą uwielbia mój wybredny kot. U poprzednich właścicieli jadł ją całe swoje życie i jest z nią zżyty po prostu wybitnie. Prawdziwa miłość. Dobrze, że Cosmę jeszcze jada w międzyczasie.

W przyszłości planuję rozbudować ten dział o posty związane z kocią wyprawką, leczeniem, szczepieniami, rodzajami żwirku i innymi kocimi zagadnieniami. 

W chwili obecnej oddaję do Waszego użytku poniższe posty. Jeśli interesuje Was jakieś kocie zagadnienie i chcielibyście o nim poczytać na moim blogu, to piszcie w komentarzach. Na pewno poruszę ten temat w jednym z postów. 

Komentarze