II 5 dni za 100 złotych



Kolejne 5 dni za 100 złotych upłynęło mi lepiej niż poprzednie. Podejrzewam, że to głównie dlatego, że nie było okazji do ekstra wydatków jak choćby Mikołajki, kiedy to łącznie wydałam 45 złotych na słodkości dla bliski, czyli 45% założonego budżetu. Lubię robić prezenty osobom, które są dla mnie ważne, dawać im drobiazgi, słodkości, spędzać z nimi czas na mieście. Niestety to wszystko kosztuje i, kiedy patrzę na wydatki z ostatnich miesięcy, są to bardzo wysokie kwoty. Dlatego też postanowiłam, że w najbliższym czasie ograniczę ilość prezentów  do minimum, bo zwyczajnie nie stać mnie na ciągłe kupowanie komuś czegoś. Wierzę też w to, że osobom, dla których jestem ważna wystarczy moje towarzystwo bez żadnych ekstra bonusów. W końcu każdemu wiedzie się czasem gorzej i trzeba to po ludzku zrozumieć i zaakceptować. 


W ciągu ostatnich 5 dni na zakupach byłam 2 razy. Za każdym razem były to zakupy spożywcze. Nie przepadam za robieniem jednych wielkich zakupów na cały tydzień, bo zwykle wiąże się to z marnowaniem i wyrzucaniem. Sporo czasu spędzam w pracy, kilka razy w tygodniu gdzieś wychodzę, czasem nie wracam na noc i nie umiem na kilka dni na przód ocenić ile jedzenia zużyję, jakie posiłki będę jadła i czego mi do nich potrzeba. Póki co wybieram opcję częstszych zakupów, bo wolę mieć pewność, że zjem to, co kupiłam, niż że wyrzucę pieniądze do śmietnika. Nie lubię tych momentów, kiedy odkrywam w lodówce od dawna przeterminowany jogurt albo orientuję się, że ogórki i cytryny są spleśniałe. Wiele takich sytuacji spotkało mnie właśnie po większych zakupach doradzanych na masie blogów finansowych. Myślę, że jest to dobre rozwiązanie, dla kogoś kto ma stałe dni i godziny pracy oraz bardzo uporządkowane życie. Moje jest nieco chaotyczne i spontaniczne. Lubię je takim jakie jest i chcę, żeby tak wyglądało, dlatego zakupy raz na tydzień nie są dla mnie.

Wydatki z minionych 5 dni to:
I: 12,90 zł 
II: 26,73 zł
Wszystko wydane na spożywkę. 
Razem: 39,63 zł

Ponadto wydałam pieniądze na opłatę rachunków i kredytów:
Rachunek za internet 50 zł oraz jednorazowa opłata za przyspieszenie internetu 30 zł
Raty kredytów: 530 zł
Raty telefon i mp4: 70 zł 

Dodatkowo zakupiłam zapas mokrej karmy dla moich kotów za 140,84 zł.

Z ekstra premii udało mi się nadpłacić wybrany kredyt kwotą 500 złotych. Będzie mi trochę lżej za kilka miesięcy, kiedy odpadnie trochę rat. Już nie mogę się doczekać ;)

Cieszę się, że zgromadzone w szafkach zapasy suchego prowiantu pomagają mi w oszczędzaniu i ułatwiają zmieszczenie się w założonej kwocie. Bez tych zapasów byłoby mi dosyć ciężko. Mam jednak nadzieję, że kolejne etapy wyzwania również będą udane. 


Komentarze